Skip to content

Podsumowanie miesiąca – marzec 2019

Marzec. Oczekiwałem więcej po sobie w tym miesiącu, ale… nie dałem rady. Intensywność wszystkich zadań sprawiła, że musiałem trochę odpuścić. Nie dowiozłem rzeczy blogowych, niektórych projektów. Finalnie – dziś braknie mi trochę mocy na dłubanie w kodzie we własnym zakresie. Na szczęście weekend kończący miesiąc mam wolny i mam czas na rozplanowanie działań na kolejne tygodnie.

Co było w planach i co mi się udało w marcu?

Punkt 1: nauka w CodersLab – powtórzenie całego materiału i kwestii, które sprawiają mi problemy + zjazdy

Powiedzmy, że ogarnąłem temat w 90%. Dlaczego w tylu? Bo w międzyczasie wpadł nam mega intensywny projekt ScrumLab, podczas którego w zespole nie tylko robiliśmy projekt strony, ale też szlifowaliśmy swoje umiejętności pracy w zespole i gitflow. To było ciekawe, ale i wymagające doświadczenie ze względu na połączenie pracy, projektu i myśli o kolejnym weekendowym wyjeździe. Na pewno chciałbym teraz spisać przemyślenia po Scrumie i je tutaj udostępnić.

Punkt 2: nauka gry na ukulele

Niestety – ten punkt trafia do raczej nieudanych. Niby ogarnąłem już grę dwóch kawałków – Otherside by RHCP i Let it Be by The Beatles, ale nie ruszyłem z niczym innym. Zmniejszyłem ilość lekcji, a do tego jak już poszedłem to byłem mega sfrustrowany.

Punkt 3 i 4: rozpisać sobie teksty i działania na Kulinarny Olsztyn i Płock Żyje i zadbać o to, aby regularnie pojawiały się teksty na blogach

Niestety – to jest coś, co całkowicie zawaliłem. Przy Kulinarnym Olsztynie kilka tematów przyjemnych się ruszyło, ale efekty będą pewnie dopiero w kwietniu. Nie załamuje się jednak, bo stwierdziłem, że moje tematy blogowe potrzebowały takiego resetu. Mam już koncepcję na KO i PŻ, a do tego na ogarnięcie swojej prywatnej piaskownicy.

Punkt 5: książki

Muszę opisać wrażenia po przeczytanych książkach. Nie ruszyłem, co prawda „Getting Things Done”, ale czytam teraz dwie książki: jeśli jeżdżę autobusem to „Psi dar”, jeśli idę do pracy na piechotę to „Zaufanie” Michała Szafrańskiego

Punkt 7:

Urlop majówkowy zaplanowany! Cel: Berlin!

Kącik kulturalny:

Wiedźmin w Gdyni obejrzany – ciekawe doświadczenie i z pewnością wart obejrzenia spektakl. Do tego, znowu zacząłem grać w Wiedźmina (może na fali kręconego właśnie serialu). Obejrzeliśmy w marcu Dr. House’a (po raz drugi), ja nadrobiłem Jacka Ryana i zaczęliśmy dwa nowe seriale – Sons of Anarchy i Stranger Things.

Co mi się udało? Kilka naprawdę fajnych zdjęć na Instagramie :)

Co w kwietniu?

Nauka:

  • Plan na naukę w CodersLab – zjazdy z JavaScript i moduł nazwany „Java zaawansowana”
  • Ukulele – dwie lekcje z instruktorem i próba ogarnięcia głównego kawałka z „Gry o Tron”

Projekty:

  • dopiąć pierwszą współpracę na Kulinarnym Olsztynie
  • przygotować nowy koncept na Płock Żyje (magazyn mailowy)
  • spiąć koncepcję i doprowadzić do porządku moje miejsca

Kultura:

  • przeczytać „Psi dar”
  • wysłuchać „Zaufanie” Michała Szafrańskiego
  • zabrać się za „Getting Things Done”

Urlop!

Published innontech