Skip to content

Podsumowanie miesiąca – luty 2019

Choć luty był dla mnie wymagający i męczący to… jestem finalnie bardzo zadowolony. Sporo rzeczy mi się udało i fajnie się spięło. Mam nadzieję, ze marzec będzie podobny.

Tak jak pisałem w styczniowym podsumowaniu – wyjazdowy kurs wybija mnie z rytmu. Tu się nic nie zmieniło, bo czuję w kościach zmęczenie. Na szczęście na początku lutego na kilka dni wyjechaliśmy „W Drzewach”. Podczas tego krótkiego resetu, można było poukładać sobie sporo rzeczy i luty już był bardziej konkretny.

Znajomi pytają mnie, jak mi idzie kurs i powiem Wam, że… jestem zadowolony. Jest jeszcze kilka rzeczy, nad którymi muszę przysiąść, ale generalnie czuję, że daje radę i ogarniam. Ogarniamy teraz servlety, sesje, ciasteczka, a chwilę wcześniej bazy danych i obiekty. Sporo nauki, ale naprawdę w tym względzie czuję, że idzie to w dobrym kierunku. Teraz może będzie też „szybciej”, bo trochę zainwestowałem i kupiłem porządniejszego laptopa (grubaska xD), ale śmiga aż miło.

Do tego w styczniu ambitnie chodziłem na lekcje gry na ukulele. Prawdopodobnie w marcu zmniejszę liczbę lekcji, ale naprawdę doceniam takie robienie czegoś innego. Na start uczyłem się „Let it be” The Beatles i „Otherside” od Red Hot Chilli Peppers. Na początku miałem wrażenie, że dźwięki, które gram są okropne, ale z każdą lekcją czuję progres. Otherside nawet spoko mi wychodzi. Mam oczywiście problem jeszcze z kilkoma chwytami, ale cóż praktyka czyni mistrza.

W kwestii projektów dodatkowych – Kulinarnego Olsztyna i Płock Żyje za dużo się nie zmieniło. Marzec pod tym względem może przynieść coś nowego.

Co w marcu?

  • nauka w CodersLab – powtórzenie całego materiału i kwestii, które sprawiają mi problemy + zjazdy
  • uczyć się grać na Ukulele – ogarnąć trudne chwyty i doszlifować dwa poznane kawałki
  • rozpisać sobie teksty i działania na Kulinarny Olsztyn i Płock Żyje
  • zadbać o to, aby regularnie pojawiały się teksty na blogach
  • książki:
    • opisać wrażenia po „Sapiens. Od zwierząt do bogów” i ‚Zawód programista”
    • wziąć się za „Getting Things Done”
  • wyjazd do Gdańska na spektakl muzyczny „Wiedźmin”
  • dopiąć kwestie urlopowe :)

Ilustracja: rawpixel on Unsplash

Published innontech