Skip to content

mrcwojcik Posts

Amazing story! „Życie Pi” na ekranie [#trailer]

Życie przynosi nam różne niespodzianki. Zaskakuje nas w każdej chwili, nawet drobnymi sprawami. Jak przeżyć takie życie? Próbować być gotowym, na to co może nas spotkać? Bohater dzisiejszego zwiastuna (film na podstawie genialnej i niedostępnej książki „Życie Pi”) też został zaskoczony. Jak to opisać? „Amazing story”!

Leave a Comment

Kobiety rządzą światem. Emocjonalny rollercoaster… [#2 Ojacieżpierdziele]

Ostatnio sporo spaceruje. Zakładam kaptur, słuchawki i ruszam przed siebie. Lubię obserwować świat dookoła mnie. Od niedawna na olsztyńskiej starówce gra na gitarze młoda dziewczyna. A może od dawna, tylko dopiero ją zauważyłem? Nie ma też już tylu kwiaciarek. Cóż…jesień. Na ławce pod biblioteką znowu siedzi starsze małżeństwo. Świat może być ciekawy. Dziś, chciałbym pokazać wam piosenki, które pomagają tak go postrzegać…przyjemniej.

Leave a Comment

„Jesteś Bogiem”. Na końcu jest tylko cisza

Dawno nie byłem na filmie, po którym widownia klaszcze. Nigdy nie widziałem też, żeby, wraz z pierwszą sceną filmu, cała widownia zamilkła. Nigdy nie słyszałem, żeby ludzie siedzący obok mnie nucili kawałki z filmu. Dawno nie widziałem też takiego ruchu przed salą projekcyjną. A wierzcie mi, dużo filmów już widziałem.

Leave a Comment

W każdej chwili możemy sięgnąć gwiazd [#1 Ojacieżpierdziele]

Mam dziś wolne. Nie ma to jak aktywnie leniuchować, a w tle mieć puszczoną fajną piosenkę. Najlepiej taką, po której chce się żyć, po której jest tak po prostu dobrze. Za oknem widzę samochody stojące w korku. W prawie ślimaczym tempie przesuwają się. Ludzie jadą do pracy, na zakupy lub po prostu przed siebie. Czy też słuchają fajnej piosenki? Czy też jest im po prostu dobrze? Mam nadzieję.

1 Comment

Jak chciałem zostać aktorem, czyli mój pierwszy casting

Przyznam się wam, że czasami sobie myślałem, jakby to było być znanym aktorem lub w ogóle kimś związanym z filmem. Brałem się nawet za pisanie scenariusza (napiszę w końcu!), ale swoją karierę filmową odpuściłem, zanim na dobre się zaczeła ;-). No dobra, ale nie mogłem przepuścić castingu, który odbywał się zaledwie 50 km ode mnie. Wierzcie mi… na Warmii i Mazurach nie często dochodzi do takich wydarzeń. Stało się…wziąłem udział w swoim pierwszym castingu i kto wie, może rozpocząłem nowy etap w życiu – filmowy ;-).

1 Comment