Skip to content

Najważniejsze premiery filmowe w 2013 roku

2013 będzie jednym z najlepszych filmowych okresów ever. Amerykanie mają lepiej, bo już widzieli najciekawsze produkcje, ale u nas też się będzie dziać. I to dużo. 

Próbowałem zebrać wszystkie filmy, które chciałbym zobaczyć w 2013. Jest tego bardzo, bardzo dużo. Ograniczę się tylko do tylko hard level Must See. A inne tylko krótko wypiszę. Jestem ciekaw, na co Ty czekasz i na co planujesz wybrać się do kina.

Premiery filmowe w 2013 roku

1. „Lincoln”

To jest film, na który najbardziej czekam w 2013 roku! Dlaczego? Sam nie wiem. Po prostu, jak oglądam zwiastun i przypominam sobie inne role Daniela Day-Lewisa to mam ciarki. Czuję, że to będzie lepszy Lincoln niż ten prawdziwy.

2. „Jobs”

Wiesz, Steve Jobs to jeden z najbardziej fascynujących mnie ludzi na świecie. Choć nigdy nie korzystałem z wynalazków jego firmy, to jestem pod wrażeniem filozofii, jaką kierował się twórca Apple. Ktoś wie, kiedy premiera?

3. „Nędznicy”

Sam nie wiem, co mnie w tych „Nędznikach” tak intryguje. Prawdopodobnie chodzi o ciekawy pomysł i fajną obsadę. Można marudzić na gwiazdy, ale Hathaway, Crowe, Jackman i Seyfried to są naprawdę utalentowane osoby.

4. „Życie Pi”

Pierwsza premiera w 2013 roku. Przyznam szczerze, że od kilku miesięcy myślę o tym filmie. Książki nadal nie udało mi się zdobyć. Zobaczcie zwiastun. Jest bajkowy, kolorowy i przepiękny. Jeżeli dobrze razem zagrają magiczna fabula i wizualna oprawa to możemy mieć perełkę!

5. „Django”

Quentin Tarantino jest nawet bardziej nieobliczalny niż sam Burton. Idealnie balansuje na granicy kiczu i doskonałości. Boję się tylko, że film zepsuje Christopher Waltz, który zagra tak samo jak w „Bękartach wojny”.

6. „Sinatra”

Uwielbiam Franka Sinatrę. Jego muzykę i filmy. Mam nadzieję, że film pojawi się w kinach jeszcze w 2013 (oficjalnej daty nie widziałem). Jestem ciekaw, jak z rolą poradzi sobie Leonardo Di Caprio (jego Edgar Hoover był świetny). A przecież film ma nakręcić inny mistrz kina – Martin Scorsese.

7. „Hobbit 2”

Podobnie jak z „Sinatrą”. Mam nadzieję, że premiera odbędzie się jeszcze w tym roku. Jedynka mi się bardzo podobała ;-).

8. „Iron Man 3”

Bo Robert Downey Jr. to piekielnie utalentowany aktor, świetny superbohater i charyzmatyczny Iron Man. Nawet jak scenariusz jest słaby, to seans nadal jest zabawą.

9. „Gangster Squad: Pogromny mafii”

Ryan Gosling, Sean Penn, Giovanni Ribisi, Robert Patrick i Emma Stone. Mocna obsada i mocny scenariusz.

10. „Człowiek ze stali”
A tu przewrotnie. Nigdy nie lubiłem Supermana. Wydawał mi się przeraźliwie nudny w porównaniu z innymi herosami. Henry Cavill może okazać się strzałem w dziesiątkę.

11.  „Hitchcock”

Proszę państwa, przecież to Hitchcock!

12. „Riddick”

Podobały mi się poprzednie przygody Riddicka. Może nie było to kino najwyższych lotów, ale od czasu do czasu warto się po prostu zrelaksować. I to mi się w tym podoba.

13. „Wolverine”

Wolverine + Japonia i samuraje. Zapowiada się fajnie. + Jackman naprawdę fajnie tu gra.

14. „Pacific Rim”

Mniam. Są roboty, potwory i ostra napierdzielanka w mieście. Mięso! Jak w dobrych anime ;-).

15. „Wróg numer jeden”

Bo…Kathryn Bigelow. Nie przepadam za nią. Mam wrażenie, że jej filmom brakuje…jaj? Taki naprzykład „Hurt Locker” to materiał na mega film, który mógł dużo zmienić. A jak dla mnie przeszedł bez echa. Dlaczego jest jako Must See? Bo nadal wierzę, że Bigelow zrobi coś, co mną wstrząśnie.

16-25

„World War Z”, „Igrzyska śmierci 2” (jak przy „Hobbicie”), Song of Names” (Dustin Hoffman i Anthony Hopkins!), „Osierocony Brooklyn”, „Milczenie Boga” (Martins Scorsese…ale nie ma daty premiery), „Mistrz”, „Great Gatsby”, „Hansel i Gretel: Łowcy czarownic„, „Kick Ass 2”, „Star Trek”;

26-35

„Only God Forgives”, „Jack The Giant Slayer”, „Oblivion” (bo może być hitem albo kitem), „Tom Sawyer & Huckleberry Finn” (ciekawa młoda obsada), „Papusza” (w końcu chciałem w niej zagrać), „Zombieland 2” (jeżeli to się uda. Pierwsza część niesamowicie mnie rozbawiła), „Lone Ranger” (głównie z ciekawości), „Piękne istoty”, „GI Joe: Odwet” (przyznaje, że wyszedł fajny zwiastun. Mogą zrobić fajne kino akcji/familijne), „Drogówka” (bo Smarzowski to aktualnie jeden z najlepszych polskich reżyserów)

36-50

„Rise of Theodore Roosevelt”, „Niemożliwe”,  „Panaceum”, „Thor: Mroczny świat” (z ciekawości), „Kac Vegas III” (z ciekawości), „Zaginiony symbol”,  „After Earth”,  „Wielkie nadzieje”,  „Poradnik pozytywnego myślenia” (bo tytuł :P),  „Tajemnica Westerplatte” (reżyser mówił, że warto), „47 Ronin” (u nas na początku stycznia. Nie ma jeszcze promocji, dlatego tak daleko), „Lawless” (film zagadka, ale ta obsada), „Good Day to Die Hard”, „Sin City: A Dame to kill for you”, „Oz Wielki i Potężny”

koziolkuj

[pullquote]Możesz mnie zasubskrybować lub polubić oficjalny kanał koziolka :-).[/pullquote]