Skip to content

Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem

Długo się zastanawiałem, co powinienem napisać w notce urodzinowej. Nigdy nie przepadałem za świętowaniem swoich urodzin, nie lubiłem też podejmować refleksji nad własnym życiem. Bo, co się tak właściwie zmienia? Zawsze cieszyłem się tylko, że mam najwięcej świeczek! Zastanawiałem się, co mogę napisać i trafiłem na świetne filmy o motywacji do działania. Arystoteles powiedział, że „Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem”. Urodziny to fajny moment na postawienie sobie nowych celów.

Zastanawiałem się wczoraj, czego chciałbym od życia, o czym marze, co planuje i co chce robić. Na większość pytań, nie umiałem odpowiedzieć. Przynajmniej tak konkretnie. Marzeń mam wiele. Tych większych i malutkich (to chyba materiał na noworoczną notę). Nie wiem, też co będę robił po studiach. Wiem za to, że idę w dobrą stronę. Nie wiem gdzie, ale czuje, że to fajne miejsce. Może takie, jakie opisuje Andrzej Tucholski (jestkultura.pl), a może tajemnicze jak w historiach Podróżnickich (podróżniccy.com). Może jest to jedno z tych miejsc, które opisują Martyna Wojciechowska i Beata Pawlikowska. No dobra, nie obrażę się też na coś pokroju USA lub Kanady.

Wiecie już, że nie wiem, dokąd idę, ale wiem, że to dobry kierunek. Myślałem też o tym, kim chciałbym być. Nie wiem, czy nadal będę dziennikarzem. Może będę pracownikiem fizycznym, może będę sam sobie szefem. Nie wiem. Widzicie, że trudno znaleźć na to odpowiedź. Wiem jednak, że chciałbym być „zajebisty”. Żeby ludzie myśląc o mnie lub widząc mnie myśleli „wow. to jest gość”. Chciałbym, żeby to co będę robił miało znaczenie. Żebym ja o tym decydował.

Wiem już dwie ważne rzeczy o swojej przyszłości. Nadal jest jednak tyle znaków zapytania. I tu myślę o trzeciej ważnej rzeczy – życiu. To fajna niespodzianka, jak pudełko czekoladek. Czasami porządnie kopie nas w tyłek i zostawia na deszczu.  Boli nas porządnie, łupie w kościach, ale wiecie co? Trzeba się z nim pogodzić. Bo ono jest piękne i jest dla nas. Jeżeli uwierzymy, że życie jest „zajebiste” to i my tacy będziemy.

Stay tunned, mrc.

P.S: Dzięki wszystkim i każdemu z osobna za życzenia. High Five dla wszystkich! Tyryryry.

P.S 2: Niedługo zaprezentuje logo bloga – wykonanego przez świetnego grafika z mojego roku. Ale wszystko w swoim czasie.

Published inARCHIVE