Skip to content

Od lampionu do kwiatów, czyli jak dobrać dodatki do mieszkania

Już tak niewiele brakuje, żeby skończyć mieszkanie. Ostatnie szlify to… dekorowanie. I już ma być pięknie, ale wybranie odpowiednich dodatków jest… mega trudne!

Mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach. Nie inaczej byłoby z dekoracjami. A te mogą nas podzielić. Co na przykład? Czy książki w biblioteczce mają być „leżące” czy stojące obok siebie. Czy świeczuszki chemy mieć na podstawkach czy w lampionie?

Jest jednak podstawa. – Kwiaty – mówi Monika Rudy-Muża z freedom nieruchomości. – One zawsze ożywiają mieszkanie.

Dodatki mogą odmienić wnętrza

Na tym etapie duże znaczenie ma to, co zrobiliśmy wcześniej w naszym mieszkaniu. Zakładamy więc, że mamy już jakiś styl – kierunek, w którym idziemy meblując i dekorując mieszkanie. Dodatki mogą odmienić całkowicie to, co już zrobiliśmy, dlatego muszą być odpowiednio dopasowane.

Jeśli np. zdecydowałeś się na neutralne kolory (jak u Nas), to właśnie dodatki mogą podkreślić charakter pomieszczenia, nadać wyrazu. U nas taką rolę odgrywają biały kubek, w którym jest lawenda, biały lampion i ramka na zdjęcia. Nawet doniczka z kaktusem jest biała, żeby odbić trochę od szarości i drewna.

Gdzie postawić dodatki?

Kolejnym elementem jest to, gdzie postawić takie dodatki. Naturalnym dla kwiatów miejscem jest parapet, ale czasem warto „zaszaleć” i postawić małą doniczkę przy telewizorze czy na komodzie. Warto wykorzystać także otwarte półki (u nas w biblioteczce), wolne przestrzenie na blatach.

Dla nas świetnym rozwiązaniem na zagospodarowanie komody było wykorzystanie świątecznych cottonballs-ów. Mimo, że to dodatek świąteczny, to świetnie spisuje się jako ozdoba. Obok ustawiliśmy ramkę do zdjęć i kilka świeczek.

Przy telewizorze została nam niewielka przestrzeń i od razu pojawiła się tam tacuszka, a na niej wspomniany lampion, kubek i mała ozdóbka w kształcie… koziołka. Możliwości jest wiele, ale o takich miejscach musimy pamiętać znacznie wcześniej.

Możemy także wykorzystać ściany i powiesić tam obraz lub zdjęcia. I tak na przykład nasz przedpokój zmienił się za sprawą… jednego obrazu – dużego aniołka. Po wejściu do mieszkania od razu na niego się patrzy. Doskonale wkomponował się w kolor ścian i nadał ciemnemu pomieszczeniu trochę domowego klimatu. Nadal zastanawiamy się, jak zagospodarować kolejne ściany.

A w kuchni dobrym rozwiązaniem może być… farba, na której można pisać. Doskonały pomysł, gdy musimy zapisać coś drugiej osobie lub o czymś pamiętać. Nie można też zapomnieć o dodatkach praktycznych i niezbędnych – wieszakach, pudełeczkach na drobne rzeczy, zegarze. Niby nic, ale wiele razy może nam się przydać.

DIY i… ryneczek

Oczywiście w poszukiwaniu dodatków możemy iść do sklepu. W każdym mieście znajdzie się jakiś sklep z dodatkami do domu. Ale jeszcze fajniejszymi rozwiązaniami są… wyjście na rynek (lub pchli targ) i popularne DIY.

Moi rodzice są mistrzami szukania fajnych rzeczy na targach. Jadą kilka kilometrów i wracają obkupieni – wazonami, ozdobami na ścianę czy obrazami. Za niską cenę mogą dostać unikalne (gwarantuje, że nikt nie będzie miał drugiej takiej rzeczy) produkty, które wyróżniają się w domu. Trzeba jedynie uważać na tandetę i słabe jakościowo produkty.

No i DIY. Wiele rzeczy możemy sami zrobić – ramki do zdjęć, wiszące półeczki. Wystarczy tylko trochę pomajstrować :)

Konkurs

Razem z freedom nieruchomości przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania są dwie karty Home Profit. Karta daje Wam zniżki do kilkuset sklepów w Polsce, m.in. home&you, Kler, Praktiker czy Świat Rolet. Pełna lista: tutaj.

Jak wygrać kartę? Wystarczy, że w komentarzu pod tym wpisem napiszecie o swoich sposobach na wyremontowanie, umeblowanie czy dekorowanie mieszkania. Razem z freedom wybierzemy najfajniejsze komentarze :).

Published inWSPÓŁPRACE