Skip to content

Autor: Marcin Wójcik

The organizer of marketing and creative meetings. Local activist, promoting cool initiative - breakfasts on the grass, street art events.

The most amazing Involved in the startup environment and business growth. Responsible for promotion and marketing on several projects. Blogger and copywriter.

Expertise: social media, blogs, communities, events. Always smiling and open to others :)

„Chcę, żeby muzyka na żywo powróciła” [#1 Robimy kulturę]

Według CBOS aż o 6% mniej osób chodzi rocznie na koncerty niż czyta. Coraz częściej koncerty są odwoływane. A jednak działają kluby, które mimo wszystko walczą i organizują koncerty. Takim przykładem jest Nowy Andergrant w Olsztynie. W ciągu roku odbywa się tam nawet setka koncertów. Hip-hop, pop czy ciężki metal. O organizacji koncertów, o spełnionych marzeniach i muzyce na żywo rozmawiam z właścicielem klubu – Mariuszem Balakiem. Przy okazji zaczynam nowy cykl tekstów na blogu – będę rozmawiał z ludźmi, którzy robią kulturę!

Przyjaciel na całe życie. Rozmowa z wokalistą Akurat

Są takie zespoły, które ciągle nam towarzysza. W liceum, z przyjaciółmi, gdy masz spore problemy. Słuchasz utworu i czujesz, że rozwiązanie jest blisko, albo po prostu dołujesz się przy jakiejś piosence. A potem pamiętasz przez całe życie. Wokalista takiej grupy staje się najlepszym przyjacielem i razem wyjecie do księżyca. Taka przyjaźń na wieki, choć druga strona o tym nie wie. Dla mnie takim zespołem od zawsze był Akurat.

Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem

Długo się zastanawiałem, co powinienem napisać w notce urodzinowej. Nigdy nie przepadałem za świętowaniem swoich urodzin, nie lubiłem też podejmować refleksji nad własnym życiem. Bo, co się tak właściwie zmienia? Zawsze cieszyłem się tylko, że mam najwięcej świeczek! Zastanawiałem się, co mogę napisać i trafiłem na świetne filmy o motywacji do działania. Arystoteles powiedział, że „Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem”. Urodziny to fajny moment na postawienie sobie nowych celów.

Tradycja i nowoczesność [„Skyfall” – recenzja]

Sobota, godzina 11:30. Sala kinowa jest wypełniona. W rzędzie 9 siedzi starsze małżeństwo. Obok nich około 14 letnia dziewczynka z popcornem. Przyszła sama.  Zaczyna się. James Bond rusza w pościg. Strzelają. Walczą. Bond zostaje trafiony i spada w przepaść. Niebo spada mu na głowę („Skyfall”). Dziewczynka nawet nie mrugnęła.