Skip to content

Miesiąc: Wrzesień 2012

Kobiety rządzą światem. Emocjonalny rollercoaster… [#2 Ojacieżpierdziele]

Ostatnio sporo spaceruje. Zakładam kaptur, słuchawki i ruszam przed siebie. Lubię obserwować świat dookoła mnie. Od niedawna na olsztyńskiej starówce gra na gitarze młoda dziewczyna. A może od dawna, tylko dopiero ją zauważyłem? Nie ma też już tylu kwiaciarek. Cóż…jesień. Na ławce pod biblioteką znowu siedzi starsze małżeństwo. Świat może być ciekawy. Dziś, chciałbym pokazać wam piosenki, które pomagają tak go postrzegać…przyjemniej.

„Jesteś Bogiem”. Na końcu jest tylko cisza

Dawno nie byłem na filmie, po którym widownia klaszcze. Nigdy nie widziałem też, żeby, wraz z pierwszą sceną filmu, cała widownia zamilkła. Nigdy nie słyszałem, żeby ludzie siedzący obok mnie nucili kawałki z filmu. Dawno nie widziałem też takiego ruchu przed salą projekcyjną. A wierzcie mi, dużo filmów już widziałem.

W każdej chwili możemy sięgnąć gwiazd [#1 Ojacieżpierdziele]

Mam dziś wolne. Nie ma to jak aktywnie leniuchować, a w tle mieć puszczoną fajną piosenkę. Najlepiej taką, po której chce się żyć, po której jest tak po prostu dobrze. Za oknem widzę samochody stojące w korku. W prawie ślimaczym tempie przesuwają się. Ludzie jadą do pracy, na zakupy lub po prostu przed siebie. Czy też słuchają fajnej piosenki? Czy też jest im po prostu dobrze? Mam nadzieję.

Ten film nadal mnie zachwyca [„Avatar” – recenzja]

 

Cholerny Cameron! To wyrażenie pałętało się w mojej głowie po premierze filmu James`a Camerona „Avatar”. Twórca „Terminatora” i oscarowego „Titanica” przeszedł samego siebie. Łebski facet z niego, że podjął taką próbę: wielomilionowy budżet i masa speców w wielu dziedzinach. Bardziej łebscy byli producenci i studio, które zainwestowało w pomysł Camerona – pobił wszystkich, a i samego siebie też!

Mroczna, przerażająca z elementami psychozy [„Dziewczyna z tatuażem” – recenzja]

Wracam do tej recenzji. Napisałem ją kilka miesięcy temu, po premierze filmu Davida Finchera. Dopiero teraz dorwałem się do książki Stiega Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Jeżeli o filmowej „Dziewczynie z tatuażem” miałbym powiedzieć coś w kilku słowach, to z pewnością brzmiałyby tak: „To film mroczny, przerażający, a może nawet z elementami psychozy. A do tego cholernie dobry!”. A jak jest z książką? Klimatycznie i tajemniczo.